Zszargane nerwy

Nie mogę oglądać telewizji ze swoim Andrzejem,bo kosztuje nas to za dużo nerwów.

Nie mogę oglądać telewizji ze swoim Andrzejem,bo kosztuje nas to za dużo nerwów. Jak Andrzej zobaczy jakiegoś polityka na ekranie to zaraz krzyczy, wyciąga papierosa, a potem chodzi po pokoju i komentuje przez pół godziny. Nawet przy stole się unosi, jak mu się coś przypomni. Najbardziej to mi wstyd jak on tak przy gościach wykrzykuje i rzuca obelgami pod adresem różnych osób. Ale zrezygnować z dziennika nie chce. W ogóle ostatnio jest jakiś nerwowy, bardzo łatwo wyprowadzić go z równowagi, a niedawno wróciliśmy z wakacji. Tłumaczę mu jak mogę, żeby się tak nie denerwował, ale to go jeszcze bardziej drażni. Obchodzę się z nim jak z dzieckiem, nie wiem już co więcej mogłabym zrobić. Wszystko, no praktycznie wszystko go denerwuje.

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *