“50% pacjentów w śpiączce zachowuje świadomość”

Właśnie przeczytałam artykuł na onecie:

http://wiadomosci.onet.pl/2082890,12,23_lata_w_spiaczce_caly_czas_byl_swiadomy,item.html

Właśnie przeczytałam artykuł na onecie:

http://wiadomosci.onet.pl/2082890,12,23_lata_w_spiaczce_caly_czas_byl_swiadomy,item.html

Jestem wstrząśnięta. Mężczyzna, będąc 23 lata w śpiączce wszystko słyszał, rozumiał, ale nie mógł nic powiedzieć…

Nie wiem jak w innych miastach, ale w Warszawie jest sporo billboardów fundacji "Akogo".

http://api.ning.com/files/NofNSAlWJzKlhCpojuP9pbiAcKpnqWe3o1PgILmCTIT0ergH76CnHah52e3IZGw4/AKOGO_BILBOARD_5X2.jpg

Zarówno artykuł, jak i kampania fundacji "Akogo" mną wstrząsnęła. Wyobraźcie sobie być zamkniętym w swoim ciele przez tyle, ale nie móc nic powiedzieć. W takich sytuacjach powinniśmy się zastanowić czy eutanazja w ogóle powinna istnieć? Skąd mamy wiedzieć, że osoba która niby jest "warzywem" (jak to określają niektórzy) i wegetuje tak naprawdę nie ma świadomości.

Jestem ciekawa jakie jest Wasze zdanie…

 

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *