Wczoraj zdałam sobie sprawę, że nie umiem sobie radzić z paniami pracującymi na kasie w sklepie. Zdarza mi się często mieć do czynienia z niemiłymi i obrażonymi na cały świat kobietami.
Wczoraj zdałam sobie sprawę, że nie umiem sobie radzić z paniami pracującymi na kasie w sklepie. Zdarza mi się często mieć do czynienia z niemiłymi i obrażonymi na cały świat kobietami. Mój narzeczony bardzo szybko zaczyna z nimi dyskutować, czerpie przyjemność chyba kiedy się z kimś obcym pokłóci. Ja natomiast nie widzę większego sensu i siedzę cicho, a w rezultacie czuję się jakby każdy mógł mi wejść na głowę. Z drugiej strony chyba jestem zdystansowana. Macie podobne przygody? jak sobie radzicie? Reagujecie, czy ignorujecie?
Leave a Reply