Ostatnio Andrzejek pomagał mi przy robieniu obiadu. Kazałam mu zrobić sałatkę. Chwycił za nóż i chciał pokroić sałatę, powstrzymałam go w ostatniej chwili.
Ostatnio Andrzejek pomagał mi przy robieniu obiadu. Kazałam mu zrobić sałatkę. Chwycił za nóż i chciał pokroić sałatę, powstrzymałam go w ostatniej chwili. Był bardzo zaskoczony, że sałaty się nie kroi, tylko drze. Zapytał mnie dlaczego, odpowiedziałam, że robi się gorzka. A mój Andrzej znowu to swoje dlaczego? Dlatego pytam. Krysia70
Leave a Reply