Co jeść w dziczy

Aniu, jak co roku wybieram się na spływ kajakowy ze znajomymi. Tym razem na Łaźną Strugę – zaplecze turystyczno-gastronomiczne raczej kiepskie.

Aniu, jak co roku wybieram się na spływ kajakowy ze znajomymi. Tym razem na Łaźną Strugę – zaplecze turystyczno-gastronomiczne raczej kiepskie. Nie chce nam się targać garów, gotować na ognisku, zdrapywać przypalonego makaronu z dna, więc raczej camping-gas i zupka z kubka… Tydzień można tak wytrzymać. Problem w tym, że mam jeszcze zobowiązania kajakowo-zawodowe i poprowadzę w sumie 5 wycieczek. Co zrobić, żeby nie zdechnąć od glutaminianu sodu i nie nabawić się jakichś zdrowotnych problemów? Może są na to jakieś proste sposoby, tylko jeszcze na nie nie wpadłem…

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *