Zmniejszanie jego poziomu zwiększa szansę uniknięcia choroby wieńcowej.
Zmniejszanie jego poziomu zwiększa szansę uniknięcia choroby wieńcowej.
Jak wynika z wieloletnich badań prowadzonych
w różnych krajach, zmniejszenie poziomu cholesterolu w organizmie wpływa na
zmniejszenie ryzyka choroby niedokrwiennej serca.
Według tych badań, zmniejszenie stężenia
cholesterolu we krwi o ok. 10 proc. obniżało ryzyko zapadnięcia na chorobę
wieńcową u mężczyzn
- w wieku lat 40 o 54%,
- w wieku lat 50 o 39%,
- w wieku lat 60 o 27%,
- a w wieku lat 70 o 19%.
Praktyczny wniosek z tych badań płynie taki,
że dla skutecznego zapobiegania chorobie
niedokrwiennej serca należy wcześnie wykrywać zaburzenia przemiany tłuszczowej
w organizmie, a po ich wykryciu podejmować leczenie mające na celu obniżenie poziomu cholesterolu. Powinni o
tym pamiętać przede wszystkim mężczyźni przekraczający 30 lat, a więc
osiągający wiek, w którym choroba zaczyna już atakować.
Dotyczy to zwłaszcza tych mężczyzn,
u których wcześniej, już w wieku około 20 lat, stwierdzano podwyższony poziom
cholesterolu. Są oni szczególnie narażeni na szybki rozwój choroby wieńcowej i wystąpienie zawału serca nawet przed 50 rokiem życia. I właśnie oni powinni
dbać:
- utrzymywanie prawidłowej wagi ciała,
-
o kondycję (np. uprawiając pływanie, marsze i nie unikając prac
fizycznych). - unikać palenia tytoniu,
U kobiet zagrożenie chorobą wieńcową nasila
się po menopauzie. Rozwojowi tej
choroby sprzyja niedobór hormonów kobiecych – estrogenów. W tym okresie
stwierdza się podwyższony poziom cholesterolu we krwi, zwłaszcza jego frakcji
LDL, co szybko prowadzi do rozwoju choroby wieńcowej. Dlatego właśnie w okresie
przekwitania zaleca się dla zapobiegania rozwojowi choroby wieńcowej podawanie niewielkich dawek hormonów kobiecych.
To, że zmniejszenie poziomu cholesterolu
ogranicza ryzyko zawału, potwierdzają badania przeprowadzone w Niemczech. Zauważono
tam, że w przypadku, gdy w naczyniach wieńcowych występują rozsiane zmiany
miażdżycowe, znacznie więcej korzyści przynosi radykalne obniżenie poziomu
cholesterolu we krwi niż zabiegi poszerzania naczyń przy pomocy cewnika z
balonikiem. Okazuje się też, że po dwóch latach leczenia zmiany w naczyniach
cofają się tak znacznie, że nie jest potrzebna angioplastyka (czyli rozpychanie
naczyń wieńcowych cewnikiem z balonikiem).
Poza hipercholesterolemią (nadmiarem
cholesterolu) należy oczywiście wyeliminować także inne czynniki ryzyka choroby
wieńcowej, a przede wszystkim palenie
tytoniu, gdyż znacznie podnoszą one prawdopodobieństwo, że dopadnie nas ta
groźna choroba.
Leave a Reply