Przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP)

Jej występowanie wiąże się z długotrwałym paleniem tytoniu
oraz wdychaniem substancji drażniących w czasie pracy.

Jej występowanie wiąże się z długotrwałym paleniem tytoniu
oraz wdychaniem substancji drażniących w czasie pracy. Zagrożeni są zarówno
palacze czynni jak i biernie wdychający dym tytoniowy. Większość zachorowań dotyka
osób starszych. Szacuje się, że choroba dotyka co czwartego palacza.
Wystąpienie POChP zwiększa się wraz z długością trwania nałogu tytoniowego bądź
wdychania substancji drażniących. W przypadku palaczy mówi się o tzw.
?paczkolatach" (paczkorok to jedna paczka papierosów wypalanych dziennie – w
uproszczeniu, ponieważ nie brane są pod uwagę gatunki papierosów, ich moc i
jakość filtra). Choroba dotyka co dziesiątego Polaka po 40-stym roku życia, i
jej częstotliwość zwiększa się wraz z wiekiem chorych. Wśród
siedemdziesięcioletnich palaczy POChP występuje u co drugiej osoby.

[[OPENX]]

Badania naukowców wskazują, że
POChP występuje częściej u kobiet. Jest to odwrócenie występującej jeszcze 30
lat temu sytuacji. Do lat 80. ofiarami przewlekłej obturacyjnej choroby płuc
padali częściej mężczyźni.

Dyskretny dusiciel

Objawy choroby nie są widoczne, i
samodzielnie trudno jest ją wykryć. POChP, niezauważona może rozwijać się
latami. Pierwszym zauważalnym objawem jest pojawienie się częstych duszności po
wysiłku fizycznym
, u osób w wieku średnim (około 50 roku życia). Często chorzy
samodzielnie i mylnie diagnozują duszności jako spadek kondycji związanej z
wiekiem, i nie podejmują kontaktu z lekarzem. Duszności wraz z postępującą
chorobą nasilają się, co może skłaniać do diagnozowania zarówno przez chorych
jak i lekarzy, wystąpienia astmy.

POChP powołuje nieodwracalne uszkodzenia oskrzeli
i płuc, dużo poważniejsze w skutkach niż przy występowaniu astmy. Oskrzela
narażone na dym lub substancję drażniące, kurczą się i grubieją, co ogranicza
ruch powietrza. Zmiany występują na poziomie pęcherzyków płucnych,
odpowiedzialnych za zbieranie z krwi dwutlenku węgla i zaopatrywanie jej w
tlen. Pęcherzyki w wyniku choroby zlewają się, stając się mało wydajne co daje
efekt duszności i niedostatku tlenu przy zwiększonym ruchu.

Dym zabija również naczynka docierające
do pęcherzyków płucnych co utrudnia przedostawanie się tlenu z płuc do krwi.
Powoduje to niedotlenienie całego organizmu. Z niedoborem tlenu walczą serce,
mięśnie, naczynia krwionośne, mózg, który z trudem pracuje. Pojawiają się
problemy z orientacją, pamięcią, zaburzenia nastroju, lęk czy depresja.

W przeciwieństwie do astmy,
choroba w zaawansowanym stadium nie jest łatwa do opanowania i może być bardzo
groźna.

Licz na siebie

W przypadku wykrycia POChP
pierwszym działaniem powinno być natychmiastowe rzucenie palenia oraz
systematyczne ćwiczenia mające zatrzymać spadek kondycji mięśni oddechowych. W
przypadku zaawansowanych zmian w płucach, tego typu intensywne działania mogą być bardzo utrudnione. Duszności skutecznie ograniczają rozpoczęcie aktywności, a nałóg jak zawsze
jest trudny do zwalczenia.

Choroba jest prosta do
zdiagnozowania, niestety rzadko ujawniana przez lekarzy rodzinnych ze względu
na niewielką wiedzę o jej występowaniu. Jej wykrycie odbywa się poprzez
osłuchanie płuc chorego, wywiad lekarski, wykonanie badania przepływu powietrza
przez oskrzela (tzw. spirometrię) oraz zlecenie zdjęcia rentgenowskiego, co
wyklucza raka bądź gruźlicę. Warto wiedzieć, że poprawnie wykonane badanie
spirometrii nie jest standardem. Często zdarzają się błędnie wykonane badania.

Ruch to walka o tlen

Chorzy na POChP dzielą się na dwa
rodzaje. Część z nich jest chuda i wyniszczona. Ich mięśnie są słabe, co
uniemożliwia prawidłowe oddychanie. Niski poziom tlenu w krwi wywołuje u nich
duszności, co powoduje głośne i ciężkie sapanie. Tę grupę chorych lekarze
określają jako pink puffers, czyli ?różowi walczący". Druga grupa, tzw. blue
bloaters – ?niebiescy zrezygnowani" charakteryzuje się wyższą wagą i sinym
odcieniem skóry. Ci chorzy mniej aktywnie zabiegają o tlen, co skutkuje szybszym
wystąpieniem problemów z sercem oraz większą liczbą zgonów, niż ma to miejsce w
przypadku ?różowych walczących".

U chorych na astmę leczenie
skurczonych oskrzeli, jest dużo prostsze. W porównaniu do astmy, leczenie POChP
jest bardzo trudne, ze względu na trwale zniszczone dymem pęcherzyki płucne. W
leczeniu stosuje się tzw. stenty chemiczne, wdychane w postaci aerozolu, które
pozwalają złagodzić duszność. Ich działanie ułatwia wydalenie powietrza z
zapadniętych płuc, z czym chory na POChP ma największy problem. Niezwykle ważna
w kuracji jest również aktywność fizyczna. Brak ruchu może być zabójczy. Nawet
w zaawansowanym stadium choroby wskazana jest aktywność, którą mogą być zwykłe
spacery czy ćwiczenia, możliwe do wykonywania nawet przez chorego przebywającego
w pozycji siedzącej (ruch rękami i nogami) lub leżącej (napinanie mięśni).
Odpowiednie ćwiczenia powinny zostać dobrane po konsultacji z lekarzem
specjalistą. Wysiłek poprawia pracę płuc i nie musi prowadzić do duszności. Im
wcześniej chory rozpocznie ćwiczenia, tym lepiej.

Palisz? Umrzesz

Przewlekła obturacyjna choroba
płuc stanowi olbrzymie zagrożenie. Co roku umiera na nią około 15 tys. Polaków,
drugie tyle odchodzi na rentę. Jakość życia w fazie terminalnej choroby jest
gorsza niż u chorych na raka płuc czy AIDS. Ponadto chorym nie przysługuje
opieka paliatywna, będąca ?przywilejem" chorych na raka.

W Polsce liczba chorych na POChP niestety
stale rośnie.

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *