Po przeczytaniu artykułu: http://partnerstwo.onet.pl/1595603,3502,1,kobieta_tyrajaca,artykul.html
uświadomiłam sobie, że jestem kobietą z tego artykułu.
Po przeczytaniu artykułu: http://partnerstwo.onet.pl/1595603,3502,1,kobieta_tyrajaca,artykul.html
uświadomiłam sobie, że jestem kobietą z tego artykułu.
Siedzę z córką w domu i wg mojego męża nic nie robię.
Wg niego mój dzień wygląda tak: rano wtsać, dać córce jeść, pobawić się chwilę i położyć spać. Potem ugotować obiad, pooglądać TV i poleżeć. A potem przychodzi mąż i pobawi się z córką i wg niego wtedy mam kolejną chwilę wytchnienia. Tylko ciekawe kto robi zakupy, sprząta całe 100 metrowe mieszkanie, gotuje dwa obiady: dla nas i córki, idzie na spacer z córką, idzie zapłacić rachunki, robi pranie, rozwiesza, prasuje, zmywa, zajmuje się córką która wymaga całodobowej uwagi? Tak, wymarzonywieczny urlop:/ Już wolałabym iść do pracy na 8h gdzie masz prawo do przerwy i po wyjściu o tej 16 jesteś wolny. A ja jestem w ciężkej fizycznej pracy 24h/dobę i niby nic nie robię.
Jestem ciekawa czy inne osoby mają podobne podejście….
Leave a Reply