Szpila po wygranej z Jameelem McClinem

Szpila na świeżo po wygranej walce z McClinem. Artur opowiada o swoich wrażeniach z pojedynku i odniesionej poważnej kontuzji szczęki. Szpila przetrwał 10 rund twardego pojedynku, od szóstej rundy walcząc ze złamaniem szczęki.

Artur sam ocenia się na czwórkę (prawdopodobnie w 6-stopniowej skali). Polak wysoko ocenia siłę swojego rywala – Jameela McCline’a, który uderzył go najmocniej w całej karierze.

Szpila sam krytycznie podchodzi do tej walki, mówiąc, że miał za dużo szacunku do rywali. „Mało boksowałem” – mówi Szpilka.