Analiza walki Szpila vs Saulsberry – akcja po akcji z naszymi komentarzami

Zapraszamy do lektury naszej analizy ostatniej walki w wykonaniu Szpili. Pojedynek wzbudził wiele emocji, ze względu na pierwszy nokdaun Artura oraz dość chaotyczny przebieg walki. Przyjrzeliśmy się akcjom oglądając je kilkukrotnie na powtórkach. W tekście oceniamy zachowanie polskiego zawodnika i przedstawiamy własne spostrzeżenia. Nasz materiał ma charakter poglądowy, nie ekspercki. Artur jest w dobrych i fachowych rękach znakomitego trenera. Fiodor Łapin z pewnością wyciągnie wraz ze Szpilą najbardziej właściwe wnioski.

Zapraszamy do lektury i przedstawiania własnych spostrzeżeń w komentarzach do poniższego tekstu.

Fot. Przemek Markowski

Runda 1

Początek walki, to bardzo krótkie rozpoznanie. Saulsberry wyprowadza przez pierwszych kilkanaście sekund pięć lewych prostych, z których żaden nie dochodzi do celu. Szpilka bez trudu unika ciosów dzięki dobrej pracy nóg i wyczuci dystansu. Artur klasycznie rozpoczyna walkę z nisko opuszczonymi rękami i bacznie obserwuje przeciwnika.

W 15 sekundzie walki Szpila wykonuje szybką i skuteczną akcję: zmyłka prawą ręką i skuteczny zamaszysty lewy sierp, po zadaniu którego od razu ustawia się w narożniku ringu co skutkuje groźną sytuacją. Saulsberry atakuje dwoma cepami z prawej ręki, ale Artur po zejściu w dół ładnie kontruje go kolejnym lewym sierpem i wychodzi z narożnika sprytnym unikiem, po którym od razu ustawia się przodem do stojącego wciąż w narożniku przeciwnika. W tym jednak momencie Saulsberry uderza nieprzepisowo (spodnią stroną rękawicy) w wyniku czego Artur ląduje na matę ringu. Akcję przerywa sędzia, wyraźnie ostrzegając Saulsberr’ego by ten nie próbował tego typu fauli.

NASZ KOMENTARZ: Atak Szpilki jak i jego zachowanie w ringu można ocenić pozytywnie. Artur błyskawicznie wydostał się z narożnika i ustawił się do wznowienia ataku. Gdyby nie faul rywala, sytuacja byłaby odpowiednia do zadania serii ciosów nieprzygotowanemu do obrony Davidowi.

Po wznowieniu walki Szpila próbuje akcji prawy prosty i lewy sierp, jednak nie przynosi ona wielkiego skutku. Saulsberry w zwarciu wyprowadza prawy sierp, który mija celu. Kolejne akcje to próba skróceniu dystansu przez Artura i kolejny faul Davida, który odpycha naszego zawodnika ręką. Ten ląduje w linach.

Po minucie walki, scenariusz z jej początku powtarza się. Saulsberry bezskutecznie wyprowadza lewe proste, które nie stanowią żadnego zagrożenia dla dobrze czującego dystans Szpili.

1:06. Artur wyprowadza akcję w stylu Grzegorza Proksy bijąc bezpośredni długi lewy  prosty, (z pominięciem przygotowującego akcję prawego prostego u mańkutów, a lewego prostego u klasycznie ustawionych bokserów), po którym rzuca lewym sierpem. Saulsberry przyjmuje cios wyprowadzając swój lewy sierp i długi prawy prosty, który trafia Artura i wyrzuca go w liny.

NASZ KOMENTARZ: Artur atakuje bez przygotowującego ciosu prostego narażając się na kontrę ze strony rywala. Po przyjęciu prawego prostego Szpila po raz drugi w tej walce wpada w liny i tym razem wychodzi brak jego doświadczenia. Zamiast szybkiego klinczu lub ucieczki z lin jak na początku walki, Artur przyjmuje wymianę, która mogła mieć fatalne konsekwencje.

1:10 Następuje furiacki atak Saulsberry’ego. Zamaszyste sierpowe i kilka ciężkich podbródkowych bitych jest na gardę, częściowo prześlizgując się obok głowy Artura (niestety nie widać dokładnie skuteczności tych ciosów, ze względu na ujęcie kamery). Część ciosów mija głowę Szpili dzięki jego instynktownym odchyleniom. Szpila w wymianie zadaje kilka ciosów z czego co najmniej trzy sierpy (lewy-prawy-lewy) dochodzą do głowy Davida. Akcja przy linach kończy się gdy Saulsberry, próbując zadawać kolejne ciosy, przewraca się na starającego się oddalić ku prawemu narożnikowi Artura. Upadek naszego zawodnika sędzia interpretuje jako efekt natarcia przy linach i niestety zalicza nokdaun.

NASZ KOMENTARZ: Zachowanie Artura przy linach było czysto instynktowne. Zabrakło ringowego cwaniactwa i doświadczenia oraz powtórzenia reakcji z pierwszej akcji w linach, kiedy Szpilka błyskawicznie uciekł z narożnika. Napór Saulsberr’ego przy linach to pierwsze doświadczenie Artura na zawodowych ringach, kiedy to silniejszy fizycznie rywal chce i jest zdolny do tego aby urwać mu głowę. Powstaje jednak pytanie czy nieco chaotyczne zachowanie Artura nie wynikało z faktu, że poczuł siłę któregoś z wyprowadzonych przez rywala ciosów co zmusiło go do nieco instynktownej obrony. Nawet jeżeli Szpila nie odczuwał ciosów, to z pewnością wyprowadzały go z równowagi.

1:35 Wznowienie walk. Pierwsza akcja Szpili kończy się niepowodzeniem. Próba skrócenia dystansu kończy się przyjęciem lewego prostego zamortyzowanego dzięki odchyleniu głowy. W tej akcji zawodnicy wyprowadzają w tym samym czasie ciosy sierpowe, lewy na prawy. Potężniejszy jest cios Amerykanina, który rzuca Artura w liny nie robiąc jednak żadnej krzywdy Szpilce (cios nie trafia Artura, raczej odpycha go).

W kolejnych dwóch akcjach Artur skutecznie atakuje. Trafia z doskoku lewym sierpem i lewym prostym. Utrzymuje jednocześnie czujność i trzyma bezpieczny dystans.

2:18 Artur wyprowadza lewy sierp. Saulsberry czeka na ten cios i od razu wypuszcza swój prawy, który Szpila unika lekkim odchyleniem głowy momentalnie ponawiając podwójnym prawym prostym. Skutecznie. Znowu możemy zaobserwować naturalny refleks Szpili. Artur unika ciosów dzięki refleksowi, jednak jego ataki są dosyć ryzykowne.

2:20 Artur ponownie, wzorem Grzegorza Proksy, atakuje bezpośrednim lewym prostym jednak cios minimalnie chybia, co widać na powtórkach z rundy. Atak kończy się krótką wymianą. Saulsberry trafia Artura długim lewym prostym, w odpowiedzi przyjmuje lewy sierp na korpus i prawy prosty. Amerykanin nie broni się jednak biernie i atakuje chaotycznymi akcjami lewy-prawy sierp, których Szpila unika. Artur traci jednak równowagę (m.in. dlatego, że Amerykanin dwukrotnie staje mu na prawej stopie) i cofa się w linii prostej do przeciwnego narożnika co prowokuje rywala do kolejnego furiackiego ataku, w którym wyprowadza 3 zamaszyste ciosy z prawej ręki. Żaden z nich nie dochodzi jednak do celu. Artur również nie broni się biernie i trafia co najmniej dwukrotnie mocno na tułów. Po raz kolejny jednak oko kamery zasłania miejsca, w które bije Szpila. Po jednym z ciosów Artura rywal pada na ziemię ale nie jest liczony – sugeruje to, że upadek był spowodowany ciosem poniżej pasa, sędzia jednak nie daje ostrzeżenia Szpilce.

NASZ KOMENTARZ: W tym fragmencie walki widać, że najlepszy efekt dawały Arturowi ataki z doskoku, po których nie stawał w miejscu i nie przyjmował wymiany. Szpila po trafieniu ponawia jednak akcję wierząc w dużą siłę swoich ciosów, co daje czas na odpowiedź silniejszemu i potężniejszemu rywalowi. Rodzi to kolejną ryzykowną sytuację – Artur cofa się niestety głównie w linii prostej do tyłu i znowu wpada w liny. Unikając ciosów traci też często stabilność na nogach. Na pochwałę zasługuje naturalny refleks, dzięki któremu Szpila unika długich i w wbrew pozorom dość szybkich prawych prostych Saulsberr’ego. Artur pomimo ewidentnego gubienia się w obronie i przyjęcia stylu walki rywala, trafia czystymi ciosami na korpus co skutkuje pierwszym nokdaunem.

Po niezrozumiałym odpoczynku Davida i wznowieniu walki przez sędziego, runda po kilku sekundach kończy się.

Druga runda

Artur po wysłuchaniu trenera Fiodora Łapina nie wychodzi na początku drugiej rundy z zamiarem frontalnego ataku. Pierwsza akcja kończy się powodzeniem. Szybki prawy i lewy prosty dochodzą celu.

Kolejna akcja to ponowna próba frontalnego ataku Saulsberr’ego, który sprowokowany przez całkowicie opuszczone ręce Szpili rusza zdecydowanie do przodu bijąc dwa zamaszyste prawe sierpowe, które mijają głowę instynktownie odchylającego się Artura. Atak Davida uwidocznia jednak po raz kolejny błąd Artura, który w momencie frontalnego naporu rywala, praktycznie w każdej tego typu sytuacji cofa się w linii prostej do tyłu (biorąc pod uwagę kształt ringu musi się to skończyć w linach). Tym razem wymiana w linach trwa krótko. Artur, mądrzejszy o doświadczenia z pierwszej rundy błyskawicznie klinczuje przerywając groźny atak rywala.

2:30 Artur atakuje prawym prostym (trafia), i próbuje sięgnąć zamaszystym lewym sierpem, który mija twarz wyraźnie zmęczonego już Amerykanina. Wydaje się, że ciosy Artura nie stanowią tak dużego zagrożenia, jak mizerna kondycja rywala.

2:20 Artur bije lewy na dół z doskoku i po chwili widzimy kolejną akcja Szpili: lewy na korpus i próba ataku mocnym sierpowym. Amerykanin czuje jednak już trudy pojedynku i błyskawicznie klinczuje.

2:07 ostatnia akcja walki. Artur zadaje prawy prosty i lewy sierp, który ześlizguje się po czubku głowy rywala. Ten pada na ring. Nie jest jasne czy jest to efekt zmęczenia, czy skumulowania się ciosów na korpus, które kilkukrotnie wyprowadził Szpila. Sędzia kończy pojedynek.

NASZ KOMENTARZ: Początek drugiej rundy wydaje się już wyraźnie lepszy w wykonaniu Szpili. Składać się na to może doświadczenie Artura z nieudanej pierwszej rundy i uwzględnienie uwag trenera. Artur ponawia ciosy na korpus, które odbierają siły i tak zmęczonego już rywala. Frontalny napór Davida kończy się błyskawicznym klinczem, co również należy ocenić pozytywnie choć warto podkreślić brak zejścia na boki, i konsekwentne cofanie się w linii prostej. Z pewnością nad tym elementem Szpila będzie w najbliższym czasie pracował.

PODSUMOWANIE: Walka, choć miała dość chaotyczny przebieg to po przeanalizowaniu jej akcja po akcji, może zostać oceniona na plus. Z pewnością w kilku sytuacjach wyszedł brak doświadczenia naszego zawodnika. Szpila po raz pierwszy był fizycznie zagrożony, spotkał się bowiem z wyższym i silniejszym od siebie rywalem. Rywal nie posiadał praktycznie żadnych umiejętności bokserskich, jednak jego frontalne ataki dają odpowiedź skąd w rekordzie Saulsberr’ego siedem KO w siedmiu zwycięskich walkach. Siła w boksie nie jest jednak decydująca, i akcje w których Artur wychodził niskim zejściem z narożnika oraz klinczował skutecznie uniemożliwiały kontynuowanie furiackich ataków. Akcje z doskoku Artura przynosiły w większości przypadku zadowalające rezultaty. In minus zaliczyć trzeba przyjmowanie ryzykownych wymian w linach. Warto jednak podkreślić, że Szpila w tych bardzo chaotycznych wymianach nie dawał się czysto trafiać, unikał ciosów dzięki naturalnemu instynktowi i balansowi. Nie wydaje się też, by w którymkolwiek momencie walki był zamroczony silnymi ciosami rywala.

Choć Szpila był ewidentnie niezadowolony ze swojej postawy w ringu, jako kibice możemy cieszyć się, że ten pozornie jednostronnie zapowiadający się pojedynek, dał jednak cenne doświadczenie naszemu zawodnikowi, które z pewnością zaprocentuje w przyszłości.

Podkreślamy, że nasza analiza ma charakter publicystyczny, nie ekspercki. Jeżeli nie zgadzasz się z naszymi opiniami, inaczej odczytałeś opisane akcje skomentuj tekst i napisz swoją opinię. Zapraszamy do dyskusji!

Andrzej Gołota vs Przemysław Saleta livestream relacja na żywo Gdańsk 23 luty

 

Jedna myśl nt. „Analiza walki Szpila vs Saulsberry – akcja po akcji z naszymi komentarzami

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>